Nowa twarz czyli technologia 3D w służbie chirurgii plastycznej

Nowa twarz czyli technologia 3D w służbie chirurgii plastycznej

Nie jest tajemnicą, że druk 3D ma wiele zastosowań w medycynie. Tylko w ciągu ostatnich kilku tygodni rozpoczęto prace nad stworzeniem drukowanej skóry i organów. Możliwości wydają się nieograniczone. Jednak wdrożenie i opracowanie tych badań, by rzeczywiście ratowały i zmieniały ludzkie życia zajmie wiele lat. Dlatego warto skupić się na tych, które już teraz są wykorzystywane na całym świecie. Jednym z nich bez wątpienia są anatomiczne modele, które pomagają chirurgom przy trudniejszych i bardziej ryzykownych operacjach.

W tym kontekście szczególnie krzepiące są przykłady, kiedy modele te pomagają przywracać normalność dzieciom. Przykładem może tu być dwuletnia Violet Pietrok z Portland w stanie Oregon. Ta mała dziewczynka urodziła się z poważną deformacją twarzy, nazywaną w medycynie frontonasal dyslapsia. Jest to szczególnie rzadkie schorzenie, które do tej pory zostało potwierdzone zaledwie w stu przypadkach. Choroba ta nie pozwalała jej nawet na uśmiech.

Frontonasal dyslapsia powoduje rozszerzanie się rysów twarzy, szczególnie pomiędzy oczami. U Violet zaowocowało to polem widzenia zbliżonym do tego, co widzi ptak. Dziewczynka miała duże rozszczepienie w centralnej części twarzy i narośl nad lewy okiem oraz brak chrząstki nosowej. Rozległość tych deformacji była tak duża, że planowany zabieg zapowiadał się jako długi i niebezpieczny.

zaprojektujemy szkolenie z druku 3d dla twojej firmy

Violet przed operacją
Szczęśliwie Violet trafiła pod opiekę dra Johna Meara. Ten chirurg plastyczny ze Szpitala Dziecięcego w Bostonie w swojej praktyce często korzystał z dobrodziejstw druku 3D. Nie inaczej stało się w przypadku naszej bohaterki. W oparciu o skany z tomografu Meara stworzył modele pięciu części jej czaszki. Te trójwymiarowe repliki głowy pozwoliły mu na stworzenie dokładnego planu operacji oraz dostrzeżenie newralgicznych miejsc, w których mogły pojawić się ewentualne problemy.

Dr Meara prezentuje modele czaszki Violet
Pomimo tak dokładnych przygotowań, operacja dziewczynki zajęła siedem, długich godzin, podczas których chirurdzy stale odnosili się do wydrukowanych modeli.

„ Zalety tego typu modeli są ogromne. Przede wszystkim dają mi możliwość gruntownego zapoznania się z tym, co następnie zobaczę na sali operacyjnej – powiedział Meara”.

A rezultaty są na pewno warte zachodu. W zaledwie sześć miesięcy po operacji Violet uśmiecha się, tańczy i może cieszyć się życiem podobnie jak robią to jej zdrowi rówieśnicy. Jej matka mówi, że twarz córki powoli zyskuje ekspresywność.

Trzeba jednak pamiętać, że pomimo ostatecznego sukcesu, pełne wyleczenie było długim procesem. Wszystkie funkcje wróciły dopiero po sześciu tygodniach od operacji. Nie obyło się również bez pewnych komplikacji. Czy jednak to wszystko byłoby możliwe przed wynalezieniem naszej ulubionej technologii?

Twarz Violet po zabiegu
Źródło: www.3ders.org

Napisz do nas, a na organizowanych przez nas szkoleniach i warsztatach dowiesz się wszystkiego o druku 3D

Autor: Maciej Combrzyński-Nogala




One thought on “Nowa twarz czyli technologia 3D w służbie chirurgii plastycznej

Komentowanie jest wyłączone.