Najbezpieczniejszy dron świata debiutuje na Indiegogo

Najbezpieczniejszy dron świata debiutuje na Indiegogo

Drony i  quadrokoptery stają się wielkim hitem wśród fanów drukowania 3D. Nie ma się co dziwić – są po prostu niesamowicie przyjemne w użytku. Jednocześnie jednak mogą stanowić pewne niebezpieczeństwo, zwłaszcza jeżeli znajdą się w zasięgu dzieci. Chodzi przede wszystkim o to, że nie są najprostsze w sterowaniu, łatwo się rozbijają, a ich wirniki mogą zranić zarówno użytkowników, jak i gapiów. Być może już wkrótce i to się zmieni.

Na portalu Indiegogo rozpoczęła się bowiem zbiórka na Nano Tornado. Najmłodsze dziecko kalifornijskiego start-upu, Polyhelo, to dron, który nie jest napędzany tradycyjnymi śmigłami, a czterema wiatrakami. Całość zamknięta jest w solidnej, plastikowej obudowie, dzięki czemu dużo łatwiej jest go obsługiwać, a trudniej  zniszczyć podczas nieuważnego pilotowania.

Ekipa Polyhelo, składająca się z byłych badaczy z Caltechu (Politechnika Kalifornijska), z doświadczeniem w budowie bezzałogowych systemów lotniczych i statków kosmicznych, przekonuje, że ich wynalazek pod wieloma względami góruje nad konkurencją. Przede wszystkim jest bezpieczniejszy. Nie utnie palców tym, którzy próbują go złapać, nie zrani tych, którzy przypadkowo znaleźli się na trasie jego lotu, a jego śmigła mają nie niszczyć się przy lądowaniach. To wszystko czyni go wręcz idealnym do przemieszczania się w wąskich przestrzeniach i w pobliżu ludzi. Do tego ma być łatwy w transporcie, a odpalenie go ma zajmować chwilę. Ideał? Tak przynajmniej twierdzą twórcy

zaprojektujemy szkolenie z druku 3d dla twojej firmy

„Nano Tornado to twór niemal idealny. Przechowywanie go nie sprawia żadnego problemu, podobnie jak transport. Wystarczy go wrzucić do torby, potem wyjąć, a ten będzie w pełni sprawny i gotowy na kolejne loty. Niepotrzebne jest nawet odpowiednie miejsce do lądowania. Bez problemu można go łapać i rzucać. Brak śmigieł, to najlepsze rozwiązanie.” – przekonują.

Obsługa drona
Ta mobilność i wytrzymałość faktycznie przesądza o wyjątkowości drukowanego drona. Można nim rzucać, można go łapać, on sam może się obijać, a to wszystko pozostanie bez znaczenia dla jego sprawności i zdrowia znajdujących się w jego pobliżu ludzi. Baterie, które wytrzymują około pięciu minut, mogą wydawać się słabe, ale niewątpliwym plusem jest z pewnością to, że ich wymiana na nowe wymaga minimalnego wysiłku i czasu.

Gotowy dron
Jedyny problem z Nano Tornado to jego dostępność. Obecnie istnieje zaledwie kilka wydrukowanych w 3D prototypów. Tu jednak wkracza akcja crowdfundingowa i prośba o wsparcie zapaleńców tego projektu.
Gotowy dron - widok z przodu

„Wszystkie badania zostały już zakończone, prototypy zostały oblatane, jesteśmy w pełni gotowi do rozpoczęcia produkcji na większą skalę. Nano-T bazuje na naszym własnym oprogramowaniu do kontroli lotu, które również jest w pełni przygotowane.”

Polyhelo potrzebuje 50.000 dolarów. Jeśli chcecie ich wspomóc, zajrzyjcie na Indiegogo. Wpłacając 448 dolarów, staniecie się posiadaczami drona wyposażonego w kamerę Polaroid Cube. Za 548 dolarów zakupicie wersję z wszystkimi dostępnymi opcjami. Całkiem nieźle jak na niezniszczalnego drona.

 

Źródło: www.3ders.org

Napisz do nas, a na organizowanych przez nas szkoleniach i warsztatach dowiesz się wszystkiego o druku 3D

Autor: Maciej Combrzyński-Nogala




2 thoughts on “Najbezpieczniejszy dron świata debiutuje na Indiegogo

Komentowanie jest wyłączone.