Z myślą o dzieciach – Mattel prezentuje swoją drukarkę 3D ThingMaker

Z myślą o dzieciach – Mattel prezentuje swoją drukarkę 3D ThingMaker

Traktowanie druku 3D jako ciekawostki technologicznej, przydatnej może w reklamie, a częściej w przemyśle, który do tej pory wydawał grube pieniądze na prototypowanie czegokolwiek, jest nieporozumieniem. Najwyraźniej jednak, jak każda innowacyjna technologia, również druk trójwymiarowy musiał doczekać się kilku prostych odkryć, które pokazały, że zastosowanie drukarek przestrzennych znacznie wykracza po za to, co się głównie o nich mówi.

Nie drukowanie jest najtrudniejsze

Samo wydrukowanie czegokolwiek na drukarce 3D ogranicza się właściwie do patrzenia, jak maszyna krok za krokiem buduje pożądany kształt. Cała praca odbywa się tak naprawdę jeden etap wcześniej – przed monitorem, gdzie trzeba stworzyć projekt. Niestety większość pakietów oprogramowania jest, delikatnie mówiąc, skomplikowana w obsłudze. Przełomem może być ThingMaker Design, aplikacja na Androida i iOS stworzona do współpracy z drukarkami Mattel, a testerami samego programu i jego kompatybilności z drukarkami 3D zostały dzieciaki, które mogą samodzielnie zaprojektować własne zabawki.

zaprojektujemy szkolenie z druku 3d dla twojej firmy

Beta - tester marzeń – ciekawe projekty i ciekawe wykonanie 1

Pomysł jest przedni, tym bardziej że Mattel produkuje jedne z najtańszych drukarek trójwymiarowych, a sam ThingMaker jest bardziej programem rysunkowym niż technicznym. Projekty przygotowuje się samodzielnie, można podejrzeć je w prostych wizualizacjach, przechowywać i zlecać do wydruku trójwymiarowego.

Zabawa, ale nie tylko

Oczywiście w obecnym kształcie wszystko kończy się na zabawkach, ale tym prostym ruchem Mattel udowadnia, że druk 3D naprawdę jest dla wszystkich. Skoro dało się stworzyć program, z którym radzą sobie dzieci, zbudować drukarkę, która w detalu kosztuje tylko 300 dolarów i nie wymaga kosztownego serwisu, to właśnie padła kolejna bariera, która do tej pory ograniczała powszechne stosowanie druku 3D. Jeszcze ich co prawda kilka zostało, bo na razie temat zainteresował raczej branżę druku 3D. Pomysł jest traktowany jako swego rodzaju eksperyment, ale z kreatywności dzieci oraz ich pomocy w rozpowszechnianiu nowych technologii korzystają już nie tylko producenci drukarek do domowej produkcji zabawek. Szansę zadziałania na tym polu zwęszyła też NASA, ale to już opowieść na kolejny artykuł…

Beta - tester marzeń – ciekawe projekty i ciekawe wykonanie

Źródło: http://techcrunch.com/

Autor: Robert W.

 



Portal o druku 3D i Wirtualnej rzeczywistości