Moda 3D, Heather i Swarovsky czyli historia trącająca myszką

Moda 3D, Heather i Swarovsky czyli historia trącająca myszką

Jest rok 1988. Szesnastoletnia Heather Sweet zarabia na swoje drobne przyjemności, pracując jako kasjerka w Rubino’s Pizza. Uważnie przygląda się ludziom, upewniając się tym samym, że funkcjonujący w jej głowie ideał kobiety wygląda zgoła odmiennie niż statystyczna klientka kalifornijskiej pizzerii.

Nic dziwnego. Lata oglądania filmów z Betty Grable musiały zrobić swoje. Podobnie zresztą jak ukradkowe zerknięcia w stronę należących do ojca magazynów wydawanych przez Hugh Hefnera. Dla Heather prawdziwa kobieta nosi pończochy ze szwem, a do tego oczywiście pas.

Nic też zaskakującego, że jej pierwszy, zakupiony przez matkę, biały, bawełniany i zapinany na zatrzask (sic!) biustonosz, wzbudza w Heather wyłącznie obrzydzenie.

zaprojektujemy szkolenie z druku 3d dla twojej firmy

Providentia jednak czuwa nad dziewczyną. W budynku sąsiadującym z Rubino’s Pizza mieści się sklep z bielizną, w którym Heather wydaje oszczędności na pończochy, podwiązki i gorsety.

Następne lata przyniosą nastolatce z hrabstwa County wiele zmian. Jej blond grzywa najpierw stanie się czerwona, aby zaraz potem przybrać głęboką czerń. Ona sama przyjmie pseudonim Dita von Teese i stanie się jedną z najbardziej rozpoznawalnych striptizerek oraz idolką miłośników lat 40-tych i burleski.

Wybaczcie ten przydługi „wstęp”, ale jest on uzasadniony chociażby dlatego, że dziś córka manikiurzystki i pracownika fabryki grafitu jest gwiazdą naprawdę dużego formatu. Po wtóre autorka jest jej fanką.

O ile jednak autorka zdaje sobie sprawę, że nurtowi pin-up, na którym m.in. wzoruje się Dita, niektórzy zarzucają przaśność, o tyle musi czytelnikom napomnieć, że ci sami kontestatorzy potrafią przyznać, że pin-up w wykonaniu Dity jest wyrafinowany, intrygujący i nowoczesny, choć oczywiście nutka nostalgii za latami, w których królował swing, jest ciągle wyczuwalna.

Zdeklarowanymi fanami Dity okazał się jednak duet Michael Schmidt – Francis Bitonti. To właśnie oni, w oparciu o ciąg Fibonacciego, stworzyli specjalnie dla niej suknię złożoną z 3000 tysięcy wydrukowanych w 3D elementów. I to właśnie te 3000 plastikowych, połączonych przegubami kawałków, w towarzystwie 12 000 kryształów Swarovsky’ego plus oczywiście Dita sprawiło, że oczom audiencji zgromadzonej 4 marca 2013 roku w nowojorskim Ace Hotel ukazał się absolut. I to ostatnie słowo może być oczywiście poddane życzliwej dyskusji.

 

Dita von Teese w projekcie 3D
I chociaż w następnych latach modowych projektów w 3D powstało wiele i stopień ich zaawansowania zdołał już przewyższyć kreację Schmidt – Bitonti (zobaczcie Kinematic Dress, o której już kiedyś wspominałam), to ja jednak, z całą stanowczością, będę się upierać, że ten pierwszy zapierał dech w piersiach. Technologia technologią, a Dita…

 

Szczegóły sukienki
I tutaj pragnę oddać szacunek wszystkim Panom, którzy podyskutowali ze mną na temat Dity i jej kreacji. I choć do tej ostatniej odnosili się dość nędznie, to każdy z nich przyznał, że wyglądała pięknie/ponętnie/intrygując/typ matki (?!).  I trochę to zasługa samej Dity, ale chyba w równej mierze dość fantastycznej kreacji. Druku 3D wspieraj modę. Dito bądź!

A poniżej zobaczcie, co o projekcie mówi jego twórca – Michael Schmidt, dużo mniej emocjonalny niż ja 😉

Napisz do nas, a na organizowanych przez nas szkoleniach i warsztatach dowiesz się wszystkiego o druku 3D

Autor:Aleksandra Skimina




4 thoughts on “Moda 3D, Heather i Swarovsky czyli historia trącająca myszką

Komentowanie jest wyłączone.