Implanty z drukarek 3D – nowy rodzaj rusztowania

Implanty z drukarek 3D – nowy rodzaj rusztowania

Druk 3D w medycynie nie jest niczym nowym. Lekarze już dawno temu spostrzegli w nim rozwiązanie co najmniej kilku problemów, które nękają współczesne sztuki medyczne. Drukowanie przestrzenne powszechnie stosowane jest m.in. w produkcji kości. Wyprodukowane w ten sposób implanty pomogły już nie jednej osobie powrócić do normalnego życia. Jednak nie ma na tym świecie rzeczy, której nie można by poprawić – i właśnie o tym będzie ten artykuł.

Przełom czy tylko małe udoskonalenie?

Naukowcy z Nottingham odkryli nowy sposób, który w ich założeniu ma przynieść pacjentom ulgę i przyśpieszyć proces ich leczenia. Powstał on głównie z myślą o osobach, które doznały złamań lub ubytku kości w wyniku wypadku oraz tych, które cierpią z powodu nowotworu. Mowa o innowacyjnym, znacznie efektywniejszym sposobie produkcji implantów kości drukowanych w 3D.

zaprojektujemy szkolenie z druku 3d dla twojej firmy

Implanty z drukarek 3D - nowy rodzaj rusztowania implanty medycyna

Zacznijmy od początku, czyli jak wygląda(ła) tradycyjna metoda?

W tradycyjnej metodzie drukowania 3D syntetycznych kości częściowo stosuje się te same minerały, które wchodzą w skład naturalnego kośćca. Dzięki temu syntetyki zyskują porowatość zbliżoną do oryginału. W tych ostatnich sporowacenia są następstwem wzrostu. Jednak w implantach można je pominąć. Proces ich produkcji jest długi, a co najgorsze materiał ma tendencję do powolnego rozpuszczania w organizmie człowieka, co może bywać niebezpieczne.

Musimy pamiętać, że implanty wyprodukowane tą metodą pomogły już setkom osób. Dlatego nie możemy jednoznacznie krytykować tradycyjnego procesu ich produkcji.

Klucz do sukcesu „wykuty” w lodzie…

…a raczej w niskich temperaturach. Nowy proces produkcji (czy jak kto woli – drukowania 3D) implantów polega na mieszaniu i zamrażaniu kryształków. Dzięki stosowaniu niskich temperatur drukowane kości stają się bardziej wytrzymałe. Sam czas produkcji zaś ulega znacznemu skróceniu, pozwalając tym samym na ograniczenie kosztów. Bowiem, jak mawia klasyk „czas to pieniądz”.

Co na to sami zainteresowani?

Naukowcy twierdzą, że ingerencja we wzrost kryształków pozwala im poprawić mikrostruktury drukowanych w 3D kości. Tworzą w implantach swego rodzaju rusztowanie, które sprawia, że są jeszcze mocniejsze i pozwalają pacjentom szybciej powrócić do życia sprzed wypadku, czy choroby.

 

Przykład „rusztowania”, z którego budowane są implanty.

Ciekawe, czy istnieje jakaś dziedzina, do której nie zawitała jeszcze technologia 3D?

 

Źródło: www.3ders.org/

 

 



Profesjonalnym copywriter i marketingowiec z ogromnym zamiłowaniem do tworzenia dobrego contentu, tekstów sprzedażowych oraz e-mail marketingu. Po godzinach maniak, nowych technologii i pro-wrestlingu (tak, tak - wiem, że jest udawany) :)