Daj mi nogę, czyli proteza 3D wkracza na salony

Daj mi nogę, czyli proteza 3D wkracza na salony

Proteza ręki za zaledwie kilka dolców? Tak, oczywiście, czemu nie? Drukarki 3D zdążyły się już zasłużyć tysiącom osób, które utraciły kończyny. Skoro jednak to takie proste, to dlaczego ta technologia ciągle nie znajduje powszechnego zastosowania w protetyce? Problemem okazuje się być marna, nieadekwatna do potrzeb niepełnosprawnych, jakość powstających wydruków. Miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle. Tak powiedziałby statystyczny Kowalski. A my, zupełnie niestatystycznie i do tego na pohybel wszystkim malkontentom, donosimy – protetyczna rewolucja czai się tuż za progiem.

Marco Avaro. Być może to właśnie to nazwisko warto zapamiętać w kontekście przełomowych zmian w protetyce. Ten włoski inżynier, specjalista protetyki z Triestu, opracował właśnie metodę ultra szybkiego drukowania wysokiej jakości protez. Protez, które – jak nigdy dotąd – są w stanie unieść ciężar całego ciała. Pomogła mu w tym DeltaWASP 2040 3D, włoska drukarka, której możliwości – jak się właśnie okazuje -niosą potrzebującym nogi i ręce.

Okej. Trzeba przyznać. Sprzęt, którego używa Avaro, nie jest drukareczką hobbysty. Raz, że najzwyczajniej mocno nadwyrężyłaby kieszeń zwykłego zjadacza chleba. Dwa, że posiada wyjątkowo dużą powierzchnię druku (do ponad 40 cm wysokości). Trzy, że obsługuje PLA i ABS. Cztery, że nylon i polimery łyka jak przysłowiowy kaczor kluchy. To wszystko ma czynić Deltę niemal idealną maszyną do tworzenia elementów wysokiej jakości.

zaprojektujemy szkolenie z druku 3d dla twojej firmy

Czy czyni? Nie nam to teraz kontestować. Bo skoro Avaro twierdzi, że znalazł prawdziwy brylant wśród drukarek i przekonuje, że jest w stanie drukować protezy, których jakość odpowiada tym, które powstają tradycyjnymi metodami, to ja przynajmniej chcę mu wierzyć. I oby się nie mylił.

Tym, co może zaskakiwać jest imponująco krótki czas powstawania protez. Wcześniej stworzenie protezy podudzia zajmowało Avaro osiem godzin, teraz ten sam proces skrócił się aż czterokrotnie.

Najbardziej istotną kwestią jest jednak to, że wyposażony w DeltaWASP Avaro jest o wiele bardziej skutecznym twórcą protez niż Avaro, który tym sprzętem nie dysponował. Druk 3D pozwala wychodzić mu naprzeciw faktycznym potrzebom jego pacjentów. W przypadku większości tradycyjnych metod totalna personalizacja protezy, w pełni dostosowana do potrzeb pojedynczego przypadku, była raczej utopią. A teraz? Teraz mamy na to nie tylko szanse, ale i namacalne dowody. Wyposażeni w drukowane substytuty nóg i rąk pacjenci Włocha zgodnie deklarują zaskoczenie – te protezy po prostu się sprawdzają.

Proteza wydrukowana przez Avaro

Żeby nie było dość peanów na cześć Avaro, to warto dodać, że jego DeltaWASP jest w stanie wydrukować protezy, które podołają potrzebom miłośników sportów wysokiego ryzyka. Ich jakość pozwala na bieganie i wspinaczkę. Jest to możliwe ze względu na wysoką spoistość drukowanych warstw, które okazały się podołać całemu ciężarowi ciała. Wydrukowanie trwałej protezy kończyn dolnych powoli staje się faktem. Guillame Depardieu byłby zachwycony.

Pacjent Marco Avaro

Napisz do nas, a na organizowanych przez nas szkoleniach i warsztatach dowiesz się wszystkiego o druku 3D

Autor: Aleksandra Skimina




5 thoughts on “Daj mi nogę, czyli proteza 3D wkracza na salony

Komentowanie jest wyłączone.