CLIP: rewolucja w 3D czy płonne nadzieje ?

CLIP: rewolucja w 3D czy płonne nadzieje ?

O tym, czego potrafi dokonać druk 3D powiedziano już wiele. Pomówmy zatem o jego niedoskonałościach. Wśród czynników hamujących ekspansję tej technologii najczęściej chyba wymienia się niezadowalające tempo wydruku. Malkontenci z pewnością złorzeczą pod nosem, marząc o ultra szybkich wydrukach. Są też tacy, którzy nie poprzestają na narzekaniach i biorą sprawy we własne ręce. I tu właśnie należy wspomnieć Carbon 3D, o którym od kilku dni jest bardzo głośno.

Carbon 3D – amerykański start-up przedstawił właśnie CLIP – technologię, która ma nas naprawdę zaskoczyć. Oto, mamy do czynienia z drukiem od 25 do 100 razy szybszym od tego, do którego nas dotychczas przyzwyczajono. CLIP to skrót od ang. Continuous Liquid Interface Production Technology, czyli po polsku rzecz ujmując jest to „interfejs ciągłej produkcji płynnej” . O co chodzi?

Technologia ta opiera się na kształtowaniu obiektów z płynnej żywicy. To główny czynnik, który ma przyczyniać się do tak znacznego przyspieszenia i – jak twierdzą twórcy CLIP – również do podniesienia wytrzymałości wydruku. Tutaj musimy im jednak wierzyć na słowo, ponieważ jak dotychczas nie zostały przedstawione żadne testy w tym zakresie. A więc nie mamy tu drukowania warstwa po warstwie. Co zatem otrzymujemy w zamian?

zaprojektujemy szkolenie z druku 3d dla twojej firmy

Schemat technologii CLIP

Drukarkę 3D balansującą interakcją światła UV oraz tlenu, której sercem jest coś na kształt dużej soczewki kontaktowej. Światło emitowane przez soczewkę utwardza żywicę, podczas gdy w tym samym czasie proces ten blokowany jest przez tlen. CLIP kontroluje jego przepływ, tworząc w basenie z żywicą tzw. martwą strefę, czyli obszar, w którym nie dochodzi do fotopolimeryzacji. W rzeczywistości wygląda to jakby powstający przedmiot wynurzał się z cieczy. Skojarzenie z T-1000, cybernetycznym zabójcą z drugiej części Teminatora nasuwa się tu samo.

Projekt Carbon 3D wywołał poruszenie. Kilka słów poświęciła mu nawet Rzeczpospolita, ale właściwa dyskusja toczy się rzecz jasna w sieci. Nie brak tu oczywiście zachwytów, ale internauci nie szczędzą mu również krytyki, wytykając m.in. mało imponujący obszar roboczy oraz dość problematyczną odporność na wysokie temperatury. Nie wiemy również nic o wytrzymałości mechanicznej obiektów. W końcu pozostaje też kwestia ceny żywic, o której nigdzie nie wspomniano ani słowa. Jeden z anonimowych użytkowników porusza również inną kwestię, pisząc :

„Teraz czekamy jeszcze na jakieś super zabezpieczenie DRM do nowo powstałego projektu i będziemy mega szczęśliwi. Witamy w XXI wieku.”

Pytanie o losy CLIP pozostawmy zatem otwarte. Na odpowiedź pewnie nie poczekamy zbyt długo.

Napisz do nas, a na organizowanych przez nas szkoleniach i warsztatach dowiesz się wszystkiego o druku 3D

Autor: Aleksandra Skimina




10 thoughts on “CLIP: rewolucja w 3D czy płonne nadzieje ?

Komentowanie jest wyłączone.